Gry samochodowe

Need for Speed: Most Wanted
Spis treści
Need for Speed: Most Wanted
Most Wanted Cz.2
Most Wanted cz.3
Wszystkie strony

Need for Speed: Most Wanted - recenzja

Ówcześnie mówi się, że seria Need For Speed się wypala. Kolejne części zrywają z założeniami pierwowzoru, przez co powstaje podział pomiędzy fanami. Jedni żądają dynamicznych jazd, w zgoła chuligańskich warunkach, inni cieszą się z odmiany i nowego dzieła „elektroników”. Podoba się im większy realizm i stawianie przede wszystkim na samą jazdę. Nowe części wywołują wiele skandali, jednak dzisiaj zajmiemy się grą, która wywołała zdziwienie i oburzenie graczy z całkiem innego powodu.

Need For Speed Most Wanted to dalej nielegalne wyścigi za pieniądze. Jak pamiętamy poprzedniczką była część Underground. Nocne, nielegalne wyścigi i kupowanie oraz ulepszanie swoich czterech kółek było sednem zabawy. Most Wanted przeszła sporo zmian, prawdopodobnie dlatego, by się nie znudziła. Przesunięcie czasu zabawy z nocy w przysłowiowe południe zmieniło cały klimat. Jednak to nie sam klimat był stworzył takie zamieszanie. Do naszej dyspozycji trafił nowy tryb gry – pogoń przez policję. Twórcy wymyślili sprytne wyzwania typu zgubienie glin przed określonym czasem, rozbijania policyjnych wozów oraz przejeżdżania blokad. Nowym udogodnieniem jest także możliwość chwilowego spowolnienia czasu znanego z serii „Matrix”, co pozwala na dokładne wejście w zakręt a nawet przejechania pod ciężarówką. Widać więc, że część Most Wanted zmieniła się, ale czy na lepsze?

 



Ciekawą zmianą jest także dodanie głębszej fabuły, co wprawdzie w przypadku gier samochodowych nie jest koniecznym zabiegiem. Jednakże dzięki takiej zmianie gra potrafi wciągnąć i nie jest tylko bezsensownym „klepaniem mety”. Ma to także wyjaśnić, dlaczego jesteśmy ścigani i dlaczego mamy się „bawić” z policją. Wstęp doskonale tłumaczy dlaczego znaleźliśmy się w takiej, a nie innej sytuacji. Otóż wyzwaliśmy mistrza „Czarnej Listy”, czyli spisu najlepszych i najbardziej poszukiwanych przez policję kierowców. Chodź rywal oszukiwał i potajemnie popsuł silnik naszego samochodu, nic nie możemy zrobić. Musimy pogodzić się z przegraną i i pożegnać z autem. Naszym celem jest się odegrać na przeciwniku. Czeka nas długa droga poprzez Czarną Listę złożoną z 15 osób.



Jednak możliwość ścigania się z nimi jest dostępna tylko dla nielicznych. Musimy pokazać, że jesteśmy warci zmarnowanego czasu na ściganie się z nami. Poprzez startowanie w wyścigach zdobywamy respekt u innych kierowców, a przez „zabawę” z policją odpowiednią ilość punktów karnych. Jednak musimy pamiętać, by nie dać się złapać. Stracimy przez to szacunek rywali oraz oczywiście samochód. Sama policja ma nietypową taktykę. Nie chce nas koniecznie przycisnąć do ściany, lecz najpierw woli zanotować jak najwięcej szczegółów. Z czasem pojawiają się szybsze i bardziej agresywne pojazdy, takie jak ciężkie HUV'y, które chcą nas zbić z trasy. Jednak nie jesteśmy zdani tylko na własne umiejętności manualne. W wielu miejscach możemy użyć interakcji z otoczeniem, na przykład wjeżdżając w drewniane kolumny trzymające wielki pączek, po to by ciężka ozdoba spadła z hukiem na radiowozy. Warto także wsłuchać się w podsłuch fali policyjnej, po to by dowiedzieć się, gdzie policja zamierza wysłać posiłki, ustawić barykady lub po prostu poczuć dumę po wykiwaniu policjanta. Ci czasami potrafią być „soczyści”. Ale dość o fabule, czas przejść do wątku głównego czyli jazdy samochodami.